Czy od Twojego ostatniego badania wzroku minęło więcej niż rok? Umów badanie wzroku

Milena

Jastrzębska

salon optyczny Sochaczew

„Myślałem, że okulary po prostu muszą być uciążliwe”. Case study Pana Radosława

Czy zdarzyło Ci się kiedyś pomyśleć, że do nowych okularów „trzeba się przyzwyczaić”? Że lekki dyskomfort, ból karku czy konieczność nienaturalnego poruszania głową to normalna cena za dobre widzenie? Pan Radosław, nasz wieloletni Klient, też tak myślał. Aż do ostatniej wizyty w naszym salonie na Bemowie.

Jego historia to doskonały przykład na to, że rozwiązanie problemu ze wzrokiem kryje się nie tylko w recepcie, ale w uważnej rozmowie i zrozumieniu człowieka, który ma nosić okulary.

Problem: Gdy sprawdzone rozwiązania przestają wystarczać

Pan Radosław nie był w naszym salonie pierwszy raz. Jako nasz stały Klient, korzystał już z zaawansowanych szkieł progresywnych, w tym Varilux S Design i Physio 3.0. Mimo to, komfort nigdy nie był idealny.

„Dotychczasowe progresy nie były wygodne, ale myślałem, że tak po prostu musi być. Że to wina wieku” – przyznał w późniejszej rozmowie.

Pan Radosław, zaczął nosić okulary dopiero po 42. roku życia. Wcześniej cieszył się doskonałym wzrokiem – był nawet strzelcem wyborowym! Tym bardziej bolała go utrata naturalnego widzenia. Panu Radosławowi okulary po prostu kojarzyły się z dyskomfortem. Szczególnie, że z powodu nabytych w dzieciństwie problemów z karkiem, niemal całe życie był zmuszony do nieco nienaturalnego poruszania głową. Do tego dochodziła specyfika pracy – ponad 8 godzin dziennie przed trzema monitorami.

Swoje poprzednie okulary „do komputera” porzucił. Powodowały bóle głowy, zmęczenie i ból oczu. Był zmuszony do ich używania, bo praca bez nich stała się niemożliwa, ale płacił za to wysoką cenę w postaci codziennego zmęczenia.

Pierwotny plan a prawdziwa potrzeba

Przychodząc do nas, Pan Radosław miał już plan: kolejna para okularów progresywnych i druga, przeciwsłoneczna, również progresywna. Proste, sprawdzone rozwiązanie.

Jednak w trakcie rozmowy i badania coś nie dawało nam spokoju. Zgodnie z filozofią, która nam przyświeca, nie skupiliśmy się tylko na tym, co Klient chce kupić, ale dlaczego i jak będzie tego używał. Kluczowe okazały się dwa detale:

  1. Praca przy trzech monitorach przy ograniczonej ruchomości karku.
  2. Rola aktywnego kierowcy, dla której kluczowe jest szerokie, niezakłócone widzenie peryferyjne.

Zaproponowanie standardowego rozwiązania byłoby pójściem na łatwiznę. Wiedzieliśmy, że możemy dać Panu Radosławowi coś więcej – prawdziwy komfort.

Moment odkrycia: Diabeł tkwi w szczegółach (i postawie)

Prawdziwy przełom nastąpił podczas badania. Nasz specjalista, Marcin, zauważył coś, co umykało wcześniej – subtelne, niemal niezauważalne unoszenie głowy przez Pana Radosława. Było to związane z anatomią budowy żuchwy. Ta nietypowa postawa całkowicie zmieniała sposób, w jaki jego oczy patrzą przez soczewki okularowe. Standardowo ustawione punkty pomiarowe po prostu nie mogły działać optymalnie.

„Marcin zwrócił uwagę na to lekkie podnoszenie głowy. Był przy tym wyjątkowo delikatny i taktowny, bo taka uwaga mogła być krępująca. Zachował się bardzo wspierająco” – wspomina Pan Radosław.

To był moment „eureka”. Marcin, wspólnie z naszą doradczynią klienta Moniką, zrozumieli, że muszą dopasować okulary nie do teoretycznego modelowego ułożenia głowy, ale do faktycznej, codziennej postawy Pana Radosława. Obniżenie punktu widzenia w soczewce przyniosło natychmiastową, ogromną poprawę komfortu.

Rozwiązanie: Technologia w służbie indywidualnych potrzeb

Mając pełen obraz sytuacji, zaproponowaliśmy zupełnie nową strategię, która wymagała zaufania ze strony Klienta. Spędził on w salonie 2,5 godziny, a jego przypadkiem zajmowały się aż trzy osoby.

„Nie miałem obiekcji, nawet co do wyższej ceny. Zaufałem ludziom, którzy opisali mi to nowe rozwiązanie. Dostrzegłem szansę na lepsze widzenie” – mówi Pan Radosław.

Na co się zdecydował?

  1. Główna para: Soczewki Varilux® XR series™ w połączeniu z okularami biurowymi. Zamiast jednej pary „do wszystkiego”, stworzyliśmy system. Soczewki XR, dzięki technologii mapowania zachowań wzrokowych, zapewniły Panu Radosławowi niespotykaną dotąd szerokość widzenia peryferyjnego (kluczowe za kierownicą!). Dedykowane okulary biurowe pozwoliły natomiast na komfortową, wielogodzinną pracę przy komputerach bez bólu głowy i nienaturalnego ustawiania karku.
  2. Ochrona przeciwsłoneczna: Oprawa Solano z klipem. Zrezygnowaliśmy z pełnych okularów progresywnych przeciwsłonecznych na rzecz wygodnej i eleganckiej oprawy z nakładką magnetyczną. To praktyczny dodatek, który daje ochronę przed słońcem, kiedy tylko jest potrzebna.

Efekt: „Zapominam, że mam okulary”

Zapytany po jakimś czasie o to, jak sprawdzają się nowe okulary, Pan Radosław odpowiedział krótko i dosadnie: „Jest świetnie. Zapominam, że mam okulary, bo tak dobrze widzę”.

Choć z żalem przyznaje, że nic nie zastąpi naturalnego, perfekcyjnego wzroku z czasów młodości, dziś „trudno mu sobie wyobrazić lepsze dopasowanie”. Problem, z którym borykał się latami, a którego nawet sam do końca nie potrafił zidentyfikować, zniknął.

Co powiedziałby Pan Radosław przyjacielowi?

„Chylę czoła przed profesjonalną obsługą. Byłem u konkurencji – tam się po prostu sprzedaje. Tutaj poczułem, że ktoś naprawdę chce dopasować rozwiązanie do mnie. Marcin i Monika byli partnerami do rozmowy, a nie tylko sprzedawcami.

Dla Pana Radosława kluczowe było to, że nikt nie próbował mu niczego wcisnąć. Zamiast tego dostał czas, uwagę i ekspertyzę.

„To jest światowa klasa na naszym osiedlu. Bardzo indywidualne podejście, życzliwość, budowanie relacji. Warto zapłacić więcej, bo czuję, że kupuję produkt i obsługę premium”.

Historia Pana Radosława to dla nas kwintesencja tego, czym zajmujemy się na co dzień. To dowód, że za każdymi oczami stoi unikalny człowiek, z jego historią, nawykami i potrzebami. A naszym zadaniem jest je dostrzec i odpowiedzieć na nie w najlepszy możliwy sposób.

Jeśli Twoja historia brzmi znajomo i czujesz, że Twoje okulary to uciążliwy kompromis – zapraszamy na rozmowę. Być może, tak jak w przypadku Pana Radosława, rozwiązanie jest bliżej, niż myślisz.

Umów się od razu na wizytę w naszym salonie:

Kliknij tutaj by zarezerować termin!

Milena Jastrzębska

Milena Jastrzębska

Jestem współwłaścicielką ORLIŃSCY Salony Optyczne i odpowiadam za rozwój zespołu w duchu samoorganizacji. W pracy stawiam na konkretne efekty, proste rozwiązania i narzędzia wizualne, które ułatwiają wdrażanie zmian w codziennej pracy.

Jestem również trenerką biznesu, coachem i praktykiem myślenia wizualnego, wspierającą przedsiębiorców, managerów i zespoły w budowaniu lepszej komunikacji oraz skutecznej współpracy. Łączę doświadczenie praktyczne z pracy w biznesie z przygotowaniem trenersko-coachingowym (SWPS), moderacją Design Thinking oraz pracą z narzędziem FRIS® Style Myślenia.

Obejrzyj webinar

Jak zatroszczyć się o dojrzały wzrok?

Lata mijają, a oczy są coraz bardziej narażone na negatywne skutki starzenia. Zauważasz pogorszenie wzroku? Dowiedz się, jak w Twoim wieku dobrać okulary, aby widzieć zdrowo i komfortowo!

Dołącz do nas!

Uzupełnij swoje dane, a obejrzysz nagranie webinaru zaraz po zapisie.

Zapisz się i odbierz prezent

Otrzymasz od nas przydatnego ebooka, którego powinien znać każdy właściciel okularów. W newsletterze będziemy Ci wysyłać tylko najważniejsze informacje!

Przeczytaj jeszcze więcej

Umów się na rzetelne badanie wzroku

Najlepsza pora na sprawdzenie faktycznej kondycji Twojego wzroku jest właśnie teraz! Dogodną porę dobierzesz klikając przycisk poniżej.